W e-commerce skala działa w obie strony: każda powtarzalna czynność mnoży się przez liczbę zamówień. Dlatego automatyzacja zwraca się tu szybciej niż w większości branż — jeśli zaczniesz od właściwych procesów.
Osiem procesów-kandydatów
- —Obsługa pytań „gdzie moja paczka" — agent AI z dostępem do statusu wysyłki.
- —Zwroty i reklamacje — wstępna kwalifikacja i generowanie etykiet.
- —Routing zamówień między magazyn, kuriera i księgowość.
- —Synchronizacja stanów magazynowych między sklepem a marketplace (Allegro, Amazon).
- —Odzyskiwanie porzuconych koszyków — sekwencje SMS/WhatsApp/e-mail.
- —Generowanie opisów produktów i treści SEO na podstawie danych.
- —Wykrywanie i obsługa zamówień ryzykownych (fraud) przed wysyłką.
- —Raporty sprzedaży i marży bez ręcznego eksportu z paneli.
Czego nie automatyzować na starcie
Nie zaczynaj od trudnych reklamacji wymagających decyzji ani od jednorazowych, niskowolumenowych procesów. Najpierw zautomatyzuj to, co powtarza się setki razy dziennie.